Czy można kochać po przejściach?

Czy można kochać po przejściach?


Z pewnością wiele osób ze złamanym sercem zadało sobie to pytanie nie raz. Gdyby zapytać ludzi, co myślą na ten temat, ich zdania będą podzielone. Jedni powiedzą, że nie, bo jak ktoś z „życiowym doświadczeniem” może komuś zaufać? Z kolei inni, i tu mam na myśli optymistów, powiedzą z przekonaniem: „jasne dlaczego nie?”. Ja zaliczam się do tej drugiej połowy, która powie tak, chociaż nigdy bym się do optymistów nie zaliczyła. Już wszystko wyjaśniam, ale na początku pytanie.
Dlaczego nie?
Dlaczego ludzie którzy są po długoletnim związku, stracie ukochanego lub po rozwodzie nie mogą być szczęśliwi? Bo ktoś im tego zabroni? NIE! Nikt nie może zabronić komuś kochać! Jeśli sami tego nie chcemy, to nie zakochamy się, nie będziemy szczęśliwi. Problem może siedzieć tylko i wyłącznie w naszej głowie – blokadzie, która mówi: „Nie nie mogę się zakochać”. Chcesz być szczęśliwy, to spróbuj, co Ci leży na przeszkodzie, aby nie spróbować? A może akurat ten ktoś, to Twoja prawdziwa miłość?
A jeśli to jednak nie będzie moja prawdziwa miłość?
A skąd możesz to wiedzieć? Skąd ja mogę to wiedzieć? Nikt nie wie, co się stanie za sekundę, za godzinę, co będzie jutro. A Ty chcesz wiedzieć od razu, czy akurat to ta osoba, na którą czekałeś całe życie? Jesteś wróżką/ wróżbitą czy co? Bo ja nią nie jestem, więc nie znam odpowiedzi na te pytania. Jeśli nie spróbujesz, to oczywiste jest, że się nie dowiesz!
Nie chce nikogo skrzywdzić…
Ja też bym nie chciała nikogo skrzywdzić, a na pewno już kilka (jak nie kilkanaście) osób skrzywdziłam. Ty tez na pewno to kiedyś zrobiłeś, nawet nieświadomie. Mogłeś coś komuś powiedzieć lub zrobić. Może to był tylko kolega/koleżanka ze szkolnej ławki, może nieznajomy, który odezwał się w niepotrzebnym momencie. Sytuacji może być naprawdę wiele. Nikt nie mówi, że to było specjalnie zaplanowane zachowanie. Dlatego nie można myśleć na samym początku, że „mogę kogoś skrzywdzić”. Trzeba myśleć pozytywnie „Tak, uda mi się!”.
Boję się że porównam kogoś do mojej starej miłości.
Nie ma takiej opcji! Twój związek się skończył? Tak? No to super. W takim razie nie ma mowy do porównywania starej z nową, lepszą miłością! Bo nowa miłość to nowe życie, nowy TY!
A jeśli się nie uda?
ędzie źle, nieprzyjemnie, smutno. Ale to nie zmienia faktu, iż dalej trzeba próbować! Najgorsze co możemy zrobić, to zamknąć się w swojej skorupce i nie chcieć z niej wyjść!
Wystarczy! Za dużo tych pytań. A co by było gdyby…? Takie gdybanie do niczego nas nie doprowadzi. No chyba, że do depresji. Odpowiedź na wszystkie pytanie jest oczywista.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s